Ogarnij chaos, czyli Potęga Checklisty

Opublikowano przez w Blog, Rozwój osobisty.

Print Friendly, PDF & Email

Zachęcony przez Grzegorza Turniaka, Prezesa BNI Polska, sięgnąłem po książkę Potęga Checklisty – Jak opanować chaos i zyskać swobodę w działaniu, której autorem jest Atul Gawande. (tytuł oryginału: The CheckList Manifesto. How to Get Things Right).

Książka mnie tak wciągnęła, że pochłonąłem ją w 3 dni.

Tematem  książki są checklisty, zwane listami kontrolnymi. Mi jako informatykowi, temat nie wydawał się nieznany i tajemniczy, dlatego zaskoczyło mnie podejście do tego zaprezentowane przez autora. Zaskoczyło a jednocześnie prawie zszokowało.

Dlaczego zszokowało? O tym za chwilę..

Zapytałem się sam siebie: czy jest w ogóle ktoś, kto nie stosuje list kontrolnych?
Bo przecież ja jak najbardziej.

Jako, że autor jest cenionym chirurgiem w USA i wykonuje ten zawód od dawna zdziwiło mnie, że nie słyszał o listach kontrolnych, i że ich nie stosował.

Sam oprócz informatyki interesuję się także lotnictwem wojskowym i w ogóle wojskowością. Wiedziałem, że każdy start samolotu poprzedzają weryfikacje i procedury. Sam stosuję takowe u siebie w firmie przy różnych czynnościach. Głównie w obsłudze klienta, kontroli czynności wykonywanych na systemach klientów, weryfikacji dokumentów i umów.

I teraz kilka słów o tym szoku: okazało się, że dopiero w 2009 roku listy kontrolne zaczęli stosować lekarze, w szczególności lekarze chirurdzy. Ten światek medyczny okazał się tak zadufany w sobie, tak pewny siebie, że nie dopuszczał do siebie możliwości bycia kontrolowanym przez nikogo z zewnątrz. Sprawdzenie działania chirurga robiącego operację na otwartym sercu, przez pielęgniarkę lub anestezjologa było źle widziane i wręcz niedopuszczalne. Zwrócenie uwagi chirurgowi, że podczas operacji rękawicą, którą operuje dotknął czegoś niesterylnego powodowało konflikty, a wręcz wyrzucenia z pracy. Horror! Bo najgorsze, że zagrażało to wielokrotnie pacjentom, powodowało zakażenia, krwotoki i wielokrotnie nawet śmierć. Po wielu staraniach autora, o czym właśnie jest ta książka, wprowadzenie list kontrolnych podczas operacji spowodowało… a zresztą sami przeczytacie.

Autor, na pewno, nie odkrył ameryki, natomiast cieszę się, że takowe listy kontrolne będą stosowane coraz częściej w medycynie oraz innych elementach życia codziennego.

Co roku korzystam z checklist wyjeżdżając na wakacje. Planuję co zabrać, a co zostawić. Na przykład kompletacja sprzętu do windsurfingu wymaga pamiętania o zabraniu ponad 30 rzeczy, od samego wyposażenia deski (kilkanaście elementów), żagla, po ubiór, pianki, trapezy, obuwie. A przecież i tak zwykle się coś pozostawi… a to żelazko, a to suszarka, albo coś innego .. nie zostanie zabrane.

Potęga Checklisty na pewno utwierdziła mnie w tym, że tworzenie checklist i procedur jest bardzo potrzebne i konieczne do ogarnięcia wielu czynności w życiu osobistym i zawodowym. Po lekturze tej książki na pewno zamierzam stworzyć ich jeszcze kilka i udoskonalić istniejące.

Listy kontrolne nie są nie są to wcale szczegółowe instrukcje wykonywania pewnych procedur. To proste i łatwe w użyciu narzędzia, które mają za zadanie wsparcie umiejętności dobrze wyszkolonych profesjonalistów.

A czy Ty stosujesz u Siebie w życiu i pracy listy kontrolne?

 

wróć