Jaki program pocztowy wybrać?

Opublikowano przez w Biznes, Blog, Nowości.

Print Friendly, PDF & Email

Darmowe konta pocztowe stały się na tyle popularne, że o istnieniu kont płatnych mało kto pamięta. Wydaje się, że twórcy serwisów w rodzaju gmail.com, gazeta.pl czy o2.pl wychodzą naprzeciw oczekiwaniom użytkowników szybciej, reagując na ich życzenia zanim producenci bezpłatnych programów pocztowych zdążą się obejrzeć. Czym, jeśli w ogóle, broni się jeszcze oprogramowanie w rodzaju Outlooka?

Flagowy program pocztowy firmy Microsoft, czyli Outlook wciąż pozostawia rywali w tyle, udowadniając, że liczy się nie tyle szybkość reakcji, co jakość wykonania. Najnowszy Outlook 2013 przeszedł kosmetyczne zmiany, które znacznie przyczyniły się do zwiększenia jego intuicyjności. Trzeba przyznać, że zawsze była ona wysoka, bowiem pasek narzędzi nawiązywał do innych produktów z pakietu Office. Teraz jednak, posiadacze Outlooka 2013 mogą błyskawicznie przeglądać wiadomości w trybie szybkiego podglądu oraz przełączać poszczególne karty. Dostęp do kalendarza czy listy zadań uzyskujemy bez zamykania otwartych maili, które łatwo ograniczymy do najistotniejszych oflagowując je lub używając ikonki “Nieprzeczytane”.

Stacjonarny program do przeglądania poczty w rodzaju Outlooka to przede wszystkim korzystne rozwiązanie dla firm. Spodoba się przedsiębiorcom, dla których mail jest podstawowym narzędziem komunikacyjnym pośredniczącym tak między pracownikami w Intranecie, jak i na linii klient-marka. Praktycznie nieograniczona pojemność skrzynki gwarantuje, że konto nie odmówi nagle przyjmownia kolejnych maili. Ponadto, objętość wysyłanego listu często nie ma znaczenia jako, że ustalony limit przesyłu danych jest wystarczająco wysoki. Z łatwością, więc prześlemy zainteresowanym naszą firmą bogato ilustrowany katalog produktowy w załączniku. Za przykład niech posłuży nam Outlook 2010 i 2013, gdzie plik danych .pst może “ważyć” 50 GB. Profesjonalne skrzynki zapewniają również niezbędną ochronę w sieci – filtry antyspamowe zatrzymują wirusy, dane osobowe pozostają wolne od inwigilacji, a pomoc techniczna jest zawsze w gotowości. Wreszcie, większość z nas spotkała się zapewne z problemem “nieprofesjonalnie” wyglądającego adresu e-mail. Programy tego typu zwiększają nasze szanse na odnalezienie nazwy adresu bez konieczności dokonywania skrótów albo zamieniania i dodawania liter czy liczb.

Darmowe serwisy pocztowe – czy to związane z daną przeglądarką (Gmail, Outlook.com, Yahoo! Mail), czy to z danym portalem (gazeta.pl, o2.pl, wp.pl), doszły do perfekcji w naśladowaniu wersji płatnych. Mogą pochwalić się m.in. książką adresową, komunikatorem, zaawansowanymi strategiami organizowania wiadomości (priorytety, szybki podgląd, filtry), integracją z narzędziami biurowymi, powiadomieniami na telefony komórkowe oraz wersjami mobilnymi. Różnią się między sobą wyłącznie pojemnością skrzynki oraz maksymalnym rozmiarem maila. Jedno pozostaje niezmienne. Reklamy – oto, co łączy wszystkie skrzynki tego typu. Serwery pocztowe, na których umieszczono skrzynki wymagają konserwacji i opieki administratorskiej, zdarza się zatem, że ich właściciele handlują adresami pocztowymi potencjalnych klientów. Tą drogą maile reklamowe trafiają do skrzynek internautów pomimo funkcjonujących zabezpieczeń. Tajemnicą poliszynela pozostaje również daleko sięgająca inwigilacja użytkowników przez należący do Google Gmail. Nie można odmówić kontom takim jak Gmail czy Outlook.com zalet – na pochwałę zasługuje choćby wzorowa współpraca z “chmurą”, w której udostępnimy pliki lub wykonamy backup.

Zarządzanie pocztą elektroniczną w firmie będzie zależało od tego, czy zdecydujemy się na płatny software, czy skorzystamy z wersji bezpłatnej. Z pewnością klasyfikowanie, wyszukiwanie, udostępnianie czy archiwizacja poczty będą ułatwione gdy postawimy na pierwsze rozwiązanie. Mail dotrze do nas, niezależnie od stopnia zapełnienia skrzynki skoro dysponuje ona nieograniczoną pojemnością. Nie będziemy także zmuszeni do systematycznego kasowania wiadomości, skończy się usuwanie maili pod presją. Choć to prawda – porządki nie zaszkodzą nawet najbardziej funkcjonalnej skrzynce mailowej.

wróć